trwa inicjalizacja, prosze czekac... konkursy ..konkurs
GRY

Josh Groban , amazing voice...

...







                                                                                                                                                                                                                                 .




..... 

                                 Amazing...


Berlin 16.09.11r

                                         


 20.10.11r                                      
                                                    Berlin zdobyty!

         
     ...przez nas- M&M - czyli wierne Grobanitki, zarażone tzw. "dżospą" i -co ważne! -NIE PRAGNĄCE SIĘ NIGDY Z TEJ PRZYPADŁOŚCI WYLECZYĆ ! ;-)
Tak, byłyśmy tam. Rzec by można " Veni, vidi,vici..." ! To, co jeszcze do niedawna było
tylko w sferze naszych marzeń, ukrytych głęboko w zakątku dusz, opatrzonych raczej etykietką "impossible" - STAŁO SIĘ!
    W tym dziale postaram się wraz z moją przyjaciółką Mirką zdać relację - naoczną
 i "nauszną" - z naszej wizyty u JOSHA. Relację zwaną dalej  WYPRAWĄ ŻYCIA... :)
 Jako, iż poniekąd nadal tkwimy w tej bajce (chociaż minął już ponad miesiąc) relacja
 ta  może być momentami nieco zakręcona. No cóż, taka też jest nasza "dżoszowa" miłość -zakręcona, ponadczasowa, łamiąca wszelkie bariery, bezgraniczna i bezpretensjonalna...
 Fascynacja przede wszystkim talentem Artysty ale również samym Joshem,  
 romantycznym,inteligentnym i ciepłym facetem, który mimo ogromnej sławy potrafi
 być skromny, dowcipny ...niebanalny.
    Relację naszą zaczniemy przewrotnie - od końca ;-) Chociaż to co zawiera poniższy
 filmik zdarzyło się po koncercie, to myślę, że jest na tyle ważne aby znalazło się
 na początku.  Spotkanie z fanami i OBIETNICA PRZYJAZDU DO POLSKI !


                                                                                                                            M&M
           

04.11.2011r


Tak więc, jak tylko wyczytałyśmy w mediach (patrz: internet),że nasz kochany Josh będzie tak blisko, u nas-w Europie, wiedziałyśmy od razu,że my też musimy tam być!

I tak, wpierw padło na Wiedeń - bo niedaleko i miasto ładne, a obecność w Wiener Konzerthaus z  NASZYM  Joshem zaczęła niesamowicie działać nam na wyobraźnię… Niestety, miałyśmy kłopoty z kupnem biletów na ten koncert. I kiedy wydawało się już, że nasze marzenie znowu oddali się do bliżej nieokreślonej przyszłości, POJAWIŁ SIĘ BERLIN…i światełko w tunelu, które coraz wyraźniej świeciło i szeptało UDA SIĘ ! MUSI!

Okazało się, że znajomi mojej przyjaciółki Mirki (współautorki tej stronki), mieszkający od wielu lat w Berlinie mogą nam kupić upragnione bilety! Też nie było to łatwe, gdyż bilety – jak pewnie na każdy zkoncertów Josha – rozchodziły się jak przysłowiowe „świeże bułeczki”, ale UDAŁO SIĘ ! 

Naszej euforii nie da się raczej opisać słowami, toteż przemilczę ten fakt…wszak wszyscy miłośnicy talentu Josha pewnie bez trudu go sobie wyobrażą. ;)


Najważniejsze, że stałyśmy się wreszcie szczęśliwymiposiadaczkami biletów na koncert JoshaGrobana w Berlinie, w Tempodromie, 16.09.2011 roku…


                                                                                            Meja

Kreator stron www - przetestuj!